1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Zmutowany koronawirus dotarł do Niemiec

25 grudnia 2020

W Badenii-Wirtembergii stwierdzono u pacjentki nową odmianę koronawirusa, odkrytą wcześniej w Wielkiej Brytanii. To pierwszy taki przypadek w Niemczech.

https://p.dw.com/p/3nDBo
Nowa odmiana koronawirusa w Niemczech
Hanower. Kontrole na lotnisku po wylądowaniu samolotów z Wielkiej Brytanii oraz RPAZdjęcie: Moritz Frankenberg/dpa/picture alliance

Kobieta przyleciała 20 grudnia z Wielkiej Brytanii na lotnisko we Frankfurcie nad Menem, a następnie udała się do Badenii-Wirtembergii, poinformował rzecznik landowego Ministerstwa Zdrowia w Stuttgarcie. Pacjentka została poddana domowej kwarantannie. To pierwszy przypadek stwierdzenia w Niemczech nowej, zmutowanej odmiany koronawirusa B.1.1.7, wykrytej wcześniej w Wielkiej Brytanii.

Dwa pozytywne wyniki testów

Kobieta po przybyciu na lotnisko we Frankfurcie poddała się szybkiemu testowi na koronawirusa, podobnie jak wszyscy inni pasażerowie samolotu, który wystartował z lotniska Londyn-Heathrow. W jej przypadku wynik okazał się pozytywny. Do domu, gdzie odbywa kawarantannę, zabrali ją z lotniska krewni, którzy przyjechali prywatnym samochodem, dzięki czemu ograniczono możliwość kontaktu zarażonej z większą liczbą osób.

Jak poinformował rzecznik resortu zdrowia Badenii-Wirtembergii, w poniedziałek 21 grudnia przeprowadzono u niej, dla potwierdzenia wcześniejszej diagnozy, test PCR, który także wypadł pozytywnie.

Nowa odmiana koronawirusa w Niemczech
Mimo izolacji, nowa odmiana wirusa wydostała się poza Wielką BrytanięZdjęcie: Tolga Akmen/Getty Images/AFP

Klinika Charité potwierdza obecność mutacji

Pobrany od pacjentki wymaz przesłano do laboratorium w berlińskiej klinice Charité, która potwierdziła wystąpienie u kobiety mutacji koronawirusa B.1.1.7. W poniedziałek 21 grudnia stwierdzono u niej łagodne objawy choroby. Niemka wcześniej kontaktowała się z trzema innymi osobami, które obecnie także przebywają na kwarantannie.

Po wykryciu nowej odmiany koronawirusa większość państw członkowskich UE ograniczyła poważnie ruch osobowy z Wielką Brytanią, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się tej mutacji. W Danii wykryto już 33 przypadki jej pojawienia się. W międzyczasie nowa odmiana koronawirusa dotarła także do Holandii oraz Islandii. Według przekazów meduialnych, mutację zanotowano również we Włoszech i Belgii.

Szczepionka powinna okazać się skuteczna

Szef firmy farmaceutycznej BioNTech w Moguncji Ugur Sahin, która opracowała szczepionkę przeciwko koronawirusowi, oświadczył na spotkaniu z przedstawicielami prasy, że powinna być ona skuteczna także w przypadku nowej mutacji koronawirusa, wykrytej w Wielkiej Brytanii.

Z naukowego punktu widzenia prawdopodobieństwo, że tak będzie, jest "bardzo duże", powiedział Ugur Sahin. Opracowana przez BioNTech szczepionka została przebadana już na około 20 innych wariantach koronawirusa. Odpowiedź odpornościowa organizmu zaszczepionej osoby zawsze prowadziła do wyłączenia wszystkich form koronawirusa. Czy tak będzie także w przypadku odmiany wykrytej w Wielkiej Brytanii powinno, jak wyjaśnił prof. Sahin, stać się jasne w najbliższych tygodniach.

W rozmowie z DW powiedział, że gdyby zaszła konieczność dopasowania szczepionki do nowej odmiany koronawirusa, firmie BioNTech zajmie to około sześciu tygodni. Później trzeba jednak będzie go przetestować i uzyskać zgodę na jego stosowanie.

Prezes Niemieckiej Izby Lekarskiej Klaus Reinhardt
Prezes Niemieckiej Izby Lekarskiej Klaus Reinhardt Zdjęcie: picture-alliance/dpa/G. Fischer

"Nie wpadajmy w panikę"

Prezes Niemieckiej Izby Lekarskiej Klaus Reinhardt tymczasem przestrzegał w rozmowie z dziennikiem "Passauer Neue Presse" (22.12.2020) przed popadaniem w panikę, ponieważ "mutacje wśród wirusów nie są niczym nadzwyczajnym". Wezwał do zachowania spokoju; tym bardziej, że "na razie nie stwierdzono jednoznacznie, czy ta nowa odmiana koronawirusa jest bardziej zaraźliwa od poprzednich".

W poniedziałek (21.12.2020) wirusolog Christian Drosten z berlińskiej kliniki Charité w rozmowie z Deutschlandfunkiem także uspokajał, że jeśli wirus dotarł do Niemiec, nie należy wpadać w panikę. Podkreślił jednak, że nie chce bagatelizować sytuacji, ale "ma jeszcze zbyt mało informacji".

Wyjaśnił, że informacje o 70-procentowo wyższym współczynniku infekcji w porównaniu z oryginalnym szczepem koronawirusa są szacunkowe, wyrywkowe i nieudokumentowane naukowo. Najważniejszą kwestią jest, czy odkryty szczep jest naprawdę łatwiejszy w transmisji – zaznaczył prof. Drosten. Jednocześnie ­– jak podkreślił – nie spodziewa się, żeby zmutowany wirus zmniejszał skuteczność szczepień.

(DW, AFP, DPA/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Merkel o szczepionkach "Nie da się podważyć grawitacji"