1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
klimatNiemcy

Prasa o Ostatnim Pokoleniu: „Nie przekonują, polaryzują”

26 lipca 2024

Aktywiści klimatyczni z ruchu Ostatnie Pokolenie znowu blokują lotniska, wywołując komunikacyjny chaos. Prasa komentuje.

https://p.dw.com/p/4ikRc
Protest Ostatniego Pokolenia na lotnisku we Frankfurcie
Protest Ostatniego Pokolenia na lotnisku we FrankfurcieZdjęcie: Michael Probst/AP Photo/picture alliance

Frankfurter Allgemeine Zeitung” stwierdza: „Gdy upadek cywilizacji lub nawet całego znanego nam świata świata jest naukowo 'udowodniony', wzrasta chęć stosowania metod zalecanych przez aniołów apokalipsy. Radykalizm jest tego taką samą konsekwencją, jak wątpliwości co do demokratycznych procedur. I odwrotnie, ich krytycy są podejrzewani o sprzyjanie 'negacjonistom klimatycznym' we wprowadzaniu innych w błąd. Droga od negacjonisty demokracji do negacjonisty klimatycznego nie jest więc daleka. (...) Czy potrzebne są zatem surowsze kary takie, jak te wprowadzane obecnie przez koalicję rządową? Osłabiony wzrost ekstremizmu klimatycznego jest z pewnością spowodowany także odstraszającym efektem kar, które są już nakładane. W tej sytuacji przydałoby się więcej debaty politycznej i mniej histerii klimatycznej.”

Frankfurter Rundschau” zauważa: „Gdy tylko policja usunęła wszystkich aktywistów Ostatniego Pokolenia z pasów startowych na lotnisku we Frankfurcie, rozpoczęła się nieunikniona dyskusja na temat zaostrzenia prawa karnego. Jednak w tej chwilami populistycznej debacie na temat maksymalnych kar za nieuprawnione wejście do strefy bezpieczeństwa na lotniskach ginie gdzieś w tle najważniejsze pytanie w tej sprawie: Czy ruch Ostatnie Pokolenie nadal pomaga ruchowi ochrony klimatu? Najpóźniej od czasu niezwykle niebezpiecznej akcji we Frankfurcie odpowiedź na nie brzmi: nie. Wbrew zapowiedziom z początku roku, grupa aktywistów Ostatniego Pokolenia trzyma się swojej taktyki zrażania do siebie jak największej liczby osób. Może to być wyraz zrozumiałego gniewu, ponieważ nieliczne osiągnięcia ruchu ochrony klimatu są obecnie ponownie kwestionowane (przykład: zakaz stosowania silników spalinowych). Ale nie ma to większego sensu.”

Koelner Stadt-Anzeiger” zaznacza: „Powody domagania się bardziej rygorystycznej ochrony klimatu są oczywiste. Ale pasażerowie siedzący na lotniskach na walizkach raczej nie będą o nich rozmawiać. Protestujący z ruchu Ostatniego Pokolenia, którzy uważają się również za bojowników o demokrację i przeciwko siłom ją niszczącym, też muszą zadać sobie pytanie, czy nie nadużywają swoich możliwości i czy być może nie osiągają czegoś przeciwnego do tego, czego pragną. Oni również muszą przestrzegać prawa, nawet jeśli brzmi to nudno. A jeśli chce się zmian, trzeba do nich przekonać innych ludzi. Ostatnie Pokolenie tego nie robi.”

Badische Zeitung” z Fryburga analizuje: „Blokujący mają rację w przynajmniej w jednym punkcie: jest zbyt wiele lotów krajowych, zbyt wiele prywatnych samolotów i zbyt mała świadomość, że dalekie podróże wakacyjne mogą być przyjemne, ale są szkodliwe dla klimatu. Z drugiej strony aktywiści Ostatniego Pokolenia, przyklejający się do pasów startowych, pomijają coś ważnego: skuteczna polityka klimatyczna potrzebuje czasu i cierpliwości. Demokratyczna większość i konsensus społeczny są potrzebne przez cały okres transformacji ekologicznej. Jednak zamiast konsensusu akcje Ostatniego Pokolenia powodują zwiększoną polaryzację.”

Lausitzer Rundschau” z Cottbus przewiduje: „Zapowiedzenie wiosną, że blokady przy stosowaniu przyklejania się aktywistów Ostatniego Pokolenia do jezdni lub pasów startowych zostaną w przyszłości przerwane, sugerowało przynajmniej odrobinę rozsądku i liczenia się z rzeczywistością. W końcu liczne akcje tego ruchu na ulicach Niemiec doprowadziły do zwrócenia się przeciwko niemu opinii publicznej, która była otwarta na dyskusję w sprawach klimatu. Jest jednak dość oczywiste, że liderzy Ostatniego Pokolenia nie zdołali wymyślić innych, bardziej konstruktywnych działań. Obecnie po raz kolejny stosują przyklejanie się, ale nie na ulicach, ale na płytach lotniska. Wystawia to im jak najgorsze świadectwo.”

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!