Mieszkańcy Kijowa bez prądu i ogrzewania. Jak sobie radzą?
16 stycznia 2026
W Ukrainie panuje mroźna pogoda, a temperatury w Kijowie spadają znacznie poniżej zera. Z powodu ogromnych zniszczeń infrastruktury energetycznej spowodowanych ostatnimi atakami rosyjskimi na stolicę Ukrainy i jej okolice sytuacja w mieście jest krytyczna. Obowiązują surowe harmonogramy wyłączania i włączania prądu dla mieszkańców. Jednak około 400 bloków mieszkalnych jest całkowicie pozbawionych ogrzewania, a niektóre z nich również wody.
W dzielnicach położonych po lewej stronie Dniepru prąd jest dostępny przez trzy do czterech godzin, a przez dziewięć do dziesięciu godzin nie ma go wcale – jak poinformowała premier Ukrainy Julia Swyrydenko w parlamencie, gdzie składała sprawozdanie na temat dostaw energii w Kijowie. Obiecała poprawę sytuacji w ciągu kilku dni, o ile nie dojdzie do kolejnych rosyjskich ataków.
Rząd krytykuje władze stolicy Ukrainy za słabe przygotowanie do sezonu grzewczego w warunkach wojny. – Charków się przygotował, ma mobilne kotły grzewcze i generatory. Kijów jest w znacznie gorszej sytuacji, powiedziałbym, że w ogóle się nie przygotował. Dlatego musimy teraz podjąć działania kryzysowe. Na tym skupia się obecnie uwaga prezydenta i premiera – powiedział Denys Szmyhal, były szef rządu i minister obrony, w parlamencie tuż przed głosowaniem nad jego nominacją na ministra energii.
Ludzie pozostają jednak w mieście
Po ciężkich rosyjskich atakach w nocy z 8 na 9 stycznia burmistrz Witalij Kliczko wezwał mieszkańców Kijowa do opuszczenia miasta, jeśli to możliwe, ponieważ po ataku przerwane zostały dostawy prądu, ciepła i wody. „Apeluję do wszystkich mieszkańców stolicy, którzy mają taką możliwość, aby tymczasowo opuścili miasto i udali się do miejsc, gdzie istnieje alternatywne źródło dostaw energii elektrycznej i ciepła” – oświadczył Kliczko na Telegramie bezpośrednio po rosyjskim ostrzale.
Niektóre osoby opuściły miasto, ale większość pozostała, ponieważ sytuacja na prowincji jest jeszcze trudniejsza niż w Kijowie. „W mojej osadzie ogrodów działkowych ludzie od pięciu dni nie mają prądu. Tam wszystko: woda, ogrzewanie i jedzenie zależy od prądu. Ci, którzy mają piec lub kominek i opał, są w lepszej sytuacji. Można wprawdzie ustawić generator, ale nie da się zdobyć takiej ilości benzyny, oleju napędowego lub gazu” – pisze na facebooku Julia Detkowa.
– Pracuję w szkole. Dzieci przychodzą tam, bo to nasza mała przystań. Mamy tam ogrzewanie gazowe i generator prądu, więc nie mogłam opuścić Kijowa, mimo że mam dom na wsi – mówi nauczycielka Switlana w rozmowie z DW. Ale zabezpieczyła się również w domu: „Mamy wydajną stację ładowania, która zasila całe mieszkanie, i można podłączyć do niej czajnik lub multicooker. Dzisiaj wszystko jest u nas znacznie lepsze niż w 2022 roku podczas przerw w dostawie prądu”.
Ciepłe ubrania, koce i termofory
Jak poinformował 14 stycznia Witalij Kliczko, sytuacja w Kijowie w zakresie dostaw energii elektrycznej i ciepła nadal jest bardzo trudna. Po raz pierwszy od początku wojny osiągnęła ona taką skalę. Według burmistrza komisja kryzysowa miasta obraduje nad dalszymi działaniami stabilizacyjnymi.
Tymczasem mieszkańcy Kijowa nie poddają się i chętnie dzielą się w mediach społecznościowych „strategiami przetrwania w zimnie, bez prądu i ogrzewania”. Niektórzy publikują zdjęcia, na których mają na sobie w kilka warstw ubrań, inni leżą pod kilkoma termoforami.
„Od pięciu dni temperatura w mieszkaniu wynosi tylko 13–14 stopni. Są dwa rodzaje warunków: w ciągu dnia jest się niczym główka kapusty, a w nocy jak larwa w kokonie. Jak sobie radzicie? Jak odczuwacie skutki rosyjskich ataków?” – pisze na facebooku dyrektor Centrum Praw Człowieka ZMINA Tetiana Pechonczyk. Pod jej postem wiele osób dzieli się swoimi doświadczeniami i wskazówkami dotyczącymi codziennego życia. „W końcu znów mamy ogrzewanie. Przez prawie trzy dni byliśmy bez prądu” – pisze Hanna Hryzenko. W tym czasie ładowała swój telefon komórkowy w namiotach rozstawionych przez miasto, które są wyposażone w generatory prądu i gdzie można się również ogrzać. „Jak dotąd nie było jeszcze tak źle” – podkreśla.
„Bardzo ciepła piżama i kołdra puchowa. W przyszłym tygodniu kupię kominek na biopaliwo, który jest niewielki, ale dobrze ogrzewa” – pisze użytkowniczka facebooka Viktoria Babij w odpowiedzi na pytanie, co robi, aby chronić się przed zimnem.
Znana kijowska blogerka Anna Nepljach ma swój własny sposób na utrzymanie ciepła. „Siedzę w Kijowie bez prądu i ogrzewania w moim mieszkaniu, w którym jest dziesięć stopni. Staram się spędzać dzień pracy na spotkaniach i jak najwięcej czasu poza mieszkaniem. Śpię w ubraniu i przykrywam głowę kocem” – opowiada blogerka na Instagramie. Inni informują, że rozbijają namioty w środku swoich mieszkań i spędzają w nich noc, aby się ogrzać.
Mobilne schronienia dla ludności
Państwowe służby ratownicze rozstawiły w stolicy Ukrainy 47 namiotów, które są dostępne przez całą dobę. W tych „punktach nie do pokonania”, jak się je nazywa, jest ciepło, można dostać herbatę i skorzystać z prądu z generatorów, aby naładować telefony komórkowe. Ponadto można tam połączyć się z internetem, aby uczestniczyć w zdalnych zajęciach lub wykonać pracę zdalną.
Według służb ratowniczych punkty odwiedziło już ponad 9000 mieszkańców. – W weekend wiele osób przyjechało z dziećmi na sankach. Pomimo trudnej sytuacji atmosfera w namiotach była przyjemna” – powiedział Pawło Pietrow, rzecznik służb ratowniczych, w rozmowie z DW.
Własne „punkty nie do pokonania” mają w Kijowie także duże supermarkety. Można tam bezpłatnie naładować telefon komórkowy lub kupić coś do jedzenia. Na dworcu centralnym i dworcach podmiejskich rozdawana jest również darmowa żywność osobom potrzebującym.